Pies na jachcie – od czego zacząć?
Przede wszystkim od tego, że jacht z psem to nie jest taka zwykła jednostka – to załoga, w której jeden z członków ma futro i cztery nogi. Często zostawia kłaki. Pachnie mokrą sierścią. Czasem szczeka. Oznacza to, że zanim podejmiemy decyzję o organizacji czarteru jachtu z psem, powinniśmy rozważyć dwie kwestie:
- Czy nasz przyjaciel na pewno to polubi?
- Czy pozostali załoganci zgodzą się na takie towarzystwo?
Zacznijmy od pierwszej z nich – większość psów poszłaby za swoimi ludźmi dosłownie wszędzie, a pokład jachtu nie jest tu żadnym wyjątkiem. To wspaniałe, właśnie za to kochamy naszych czworonożnych przyjaciół – są członkami rodziny (albo załogi) na dobre i złe. Warto jednak zastanowić się, czy nasz podopieczny na pewno się do tego nadaje – i czy przypadkiem za tę psią wierność nie zapłaci wielkim stresem? Czy nie boi się wody? Jak znosi bliskie i ciągłe towarzystwo innych ludzi?
Jeśli nie mamy pewności, jak brzmią odpowiedzi na powyższe pytania, najlepiej jest… spróbować. Zanim jednak wybierzemy się na jacht z psem w tygodniowy rejs, poświęćmy kilka godzin, by dać zwierzęciu szansę na oswojenie się z taką sytuacją. Jeśli widzimy, że pies bardzo to przeżywa, męczy się na pokładzie, może lepszym rozwiązaniem będzie oddanie go na parę dni do psiego hotelu lub pod opiekę przyjaciół.
Odrębną kwestią jest komfort pozostałych załogantów. Czarter jachtu z psem to co innego, niż spotkanie się z nim na spacerze. Trzeba przed decyzją o wspólnych wakacjach uczciwie opowiedzieć, jak wygląda plan dnia, co pies je, jak często musi biegać, czy w nocy hałasuje itp. Dzięki temu unikniemy zbędnych nieporozumień i stresu.
O czym pamiętać na jachcie z psem?
Każdy czworonóg lubi rutynę – nawet ten, który wydaje się wulkanem energii, będzie szczęśliwszy wtedy, gdy życie na pokładzie będzie jak najbardziej przypominało to na lądzie. Oznacza to, że wybierając się na jacht z psem, trzeba zatroszczyć się o kilka elementów:
- Znajome zapachy: kocyk, ulubione zabawki, legowisko. Pamiętajmy, że my wiemy, iż rejs za kilka dni się skończy – ale nasz pies tego nie wie. Dla niego to zupełnie nowa rzeczywistość, która może budzić niepokój.
- Znajoma karma: nie ma nic gorszego, niż rewolucja żołądkowa na rejsie. Sprawdzoną, zwykłą karmę warto podzielić na porcje i umieścić w woreczkach strunowych, a te zamknąć w szczelnym pojemniku, by nie zawilgły.
- Znajomy plan dnia: trasę rejsu trzeba zaplanować tak, by zapewnić zwierzęciu regularne i możliwie długie postoje. Najlepiej, by miały miejsce co 6-9 godzin, a co jakiś czas spędźmy na lądzie nawet cały dzień. Dzięki temu pies będzie mógł się wybiegać, a na wodzie będzie spokojniejszy. Warto też mieć na uwadze fakt, że wyruszając na jacht z psem, musimy uzbroić się w cierpliwość i… smaczki. Zwierzę, które za pierwszym lub drugim razem chętnie weszło na pokład, z czasem może stracić entuzjazm – i ma do tego pełne prawo. Naszą rolą jest przekonać je, że spędzenie następnych kilku godzin na ograniczonej przestrzeni do doskonały pomysł.
Bezpieczeństwo na lądzie i na wodzie
Nie możemy zapominać, że czarter jachtu z psem to spore wyzwanie – również pod względem konieczności zapewnienia pupilowi bezpieczeństwa. W praktyce oznacza to, że musimy zainwestować w dwa ważne elementy.
Po pierwsze – w… sznurek, do którego przywiążemy smycz. Powinien mieć 10-20 m długości. W każdym miejscu, w którym zacumujemy, wszystko będzie nowe: inne zapachy, inne wyzwania, inni ludzie. Zwyczajna smycz jest po prostu za krótka, by się tym wszystkim nacieszyć, dlatego przedłużamy ją, mocując do sznurka. Oczywiście miejsce mocowania nie może być przypadkowe – szanujmy innych żeglarzy, lokalną przyrodę, czy zabytki. Pamiętajmy też, by nasz pupil nie wyszedł przypadkowo na drogę lub nie dostał się w inne miejsce, które będzie dla niego niebezpieczne.
Drugim ważnym elementem, o jaki należy się zatroszczyć, organizując czarter jachtu z psem, jest bezpieczeństwo na wodzie. Nasz pupil, nawet jeśli doskonale pływa, powinien mieć zapewnioną kamizelkę. Najlepiej, by miała na grzbiecie specjalny uchwyt, dzięki czemu łatwo wyciągniemy go na pokład. Warto też dołożyć starań, by była ona dostosowana do gabarytów zwierzęcia i nie krępowała mu ruchów.
Wybierając się na jacht z psem, potraktujmy naszego przyjaciela tak, jak pozostałych załogantów: z szacunkiem dla jego potrzeb i bezpieczeństwa. Pamiętajmy też, że nasz przyjaciel może stanowić kłopot dla innych ludzi: zróbmy, co w naszej mocy, by nie żałowali, iż mają w załodze czworonoga. Przy odrobinie dobrej woli i wysiłku z naszej strony czarter jachtu z psem może być dla wszystkich wspaniałym przeżyciem, pozostawiającym wyłącznie dobre wspomnienia.

Czy czarter jachtu z psem może się udać – i co zrobić, by nasz pupil czuł się jak najlepiej podczas rejsu? Tego typu pytania często zadają sobie właściciele czworonogów. Wyjaśniamy, jak się przygotować do tego rodzaju wyprawy, o co należy zadbać przed wypłynięciem i co zrobić, by oszczędzić zbędnego stresu zarówno zwierzętom, jak i ludziom na pokładzie. Zapraszamy do lektury!











